kultura lifestyle perfumy

trafny lipiec.

No i mamy koniec lipca. Wiem, to straszny banał, ale naprawdę nie zauważyłam kiedy ten miesiąc zleciał! Zdecydowanie muszę popracować nad jeszcze bardziej efektywną organizacją czasu, bo czuję, że naprawdę mogłam lepiej ten miesiąc wykorzystać. Oczywiście nie oznacza to, że nic się u mnie nie zadziało – na to jak zwykle nie mogę narzekać.

1. Morze-Niechorze

Na początku miesiąca postanowiliśmy wybrać się na weekend do Niechorza – odwiedzić rodziców, trochę pochodzić po plaży, spotkać się ze znajomymi i oczywiście zjeść mnóstwo pysznych rzeczy w Cafe Porto. Spakowałam typowo letnie ciuchy i ruszyliśmy na nasze mini wakacje. Już podczas jazdy samochodem zapowiedziałam mojemu chłopakowi, że tym razem musimy w końcu wejść do morza (nie kąpałam się w morzu od jakichś 10 lat!). Nie weszliśmy. Na plaży spędziliśmy max 5 min., bo tak wiało i lało przez cały weekend, że nie można było nigdzie wyjść. No cóż, mieliśmy przynajmniej okazję poczuć się jak typowi turyści nad polskim morzem.

2. Perfumy

Sporo w tym miesiącu było u mnie tematów związanych z zapachami i ubolewam tylko, że nie przełożyło się to na teksty na blogu, ale jeszcze to nadrobię! Cieszę się natomiast z postu blottery – co to takiego?, ponieważ dostałam wiele pozytywnych sygnałów, że jak najbardziej odpowiada Wam taka tematyka i forma, także już planuję nowe wpisy!

W lipcu dostałam od Perfumerii Quality przesyłkę z materiałem do testów, także wkrótce pojawią się kolejne recenzje perfum niszowych.

3. Muzyka

W poście trafne guilty pleasures przyznałam się Wam do moich dziwacznych, muzycznych słabości i faktycznie to one królowały w tym miesiącu na mojej playliście. Dorzuciłabym do nich może jeszcze Nic nie może wiecznie trwać Anny Jantar oraz High on Humans Oh Wonder – taki miks.

4. Książki + prasa

Odkąd wyprowadziłam się z Warszawy zdecydowanie więcej czytam, zarówno książek jak i gazet. Także odszukałam swojego Pocketbook’a i sięgnęłam też po książki, które od dawna widniały na mojej liście „do przeczytania”, m.in. po Wielkiego Gatsby’ego.

5.  Ludzie

Lipiec pełen był spotkań z dawno niewidzianymi znajomymi, za którymi tęskniłam nawet nie do końca sobie z tego zdając sprawę. Na jednym z takich spotkań stałam się szczęśliwą posiadaczką perfum Moschino Toy, które cudownie się prezentują w mojej kolekcji perfum.

Mam naprawdę ogromne szczęście, że dookoła mnie jest tylu świetnych ludzi! Oczywiście idealnym tego przykładem jest Nana – bohaterka postu (nie)zwykła praca, będąca nie tylko super przyjaciółką, ale także niezwykle inspirującym człowiekiem.

6. Toruń

Uwielbiam to miasto – naprawdę. Uważam, że jest najlepszą opcją dla tych szukających balansu między możliwościami wielkiego miasta z zaletami małego miasteczka. Mam tu swoje ulubione miejsca, ulubione potrawy w knajpach, ukochane widoki oraz najlepsze trasy na leniwe spacery. Nie jest to myśl lipcowa, ale to właśnie w tym miesiącu zaczęłam zastanawiać się nad poświęceniem większej uwagi temu miastu pod kątem planowania postów na trafną. Co Wy na to? 

7. Wszystko inne

Oprócz tego w lipcu byłam też na spontanicznym grzybobraniu (jajecznica z grzybami – najlepiej!), spędziłam kilka dni nosząc kultowe zapachy Pani Walewska, uzależniłam się od mięty we wszelkiej postaci oraz bardzo polubiłam mieć kwiaty w mieszkaniu i zdecydowanie muszę pomyśleć o jakimś ciekawym kwiatku w doniczce!

Na koniec zachęcam Was jeszcze do śledzenia fanpage’a Trafna na Facebooku i na Instagramie, by być na bieżąco z nowymi wpisami!

Tak mniej więcej wyglądał mój lipiec – a co się działo u Was? Koniecznie dajcie mi znać!

Autor

Jestem pełnoetatową copywriterką, a z moich artykułów dowiesz się przede wszystkim, że jestem miłośniczką perfum, a oprócz tego przeczytasz o tym co mnie intryguje, fascynuje i historię o tym jak uciekłam z Warszawy.