perfumy

trafna krytyka – reklamy perfum.

Reklamy perfum, to temat niezwykle obszerny i interesujący. Uwielbiam oglądać i analizować spoty reklamowe, wzdychać do reklam sprzed kilkudziesięciu lat, dopatrywać się plagiatów czy też totalnego braku inwencji twórczej autorów kolejnej kampanii. Generalnie planowałam, że pierwszy post na trafna.pl poświęcony reklamom, będzie raczej pełen zachwytów, a nie krytyki… Jednak jak tylko zobaczyłam najnowszy spot męskich perfum Paco Rabanne Pure XS, stwierdziłam, że muszę o tym napisać już teraz zaraz.

Byście zrozumieli o co mi chodzi, obejrzyjcie najpierw sami tę reklamę. Jestem niezwykle ciekawa jakie będzie Wasze zdanie na jej temat.

Nie mam nic przeciwko nagości czy też podtekstom seksualnym w reklamach, jeśli zastosowane są one po coś i gdy wykorzystane są ze smakiem. Natomiast tak seksistowski przekaz jaki płynie z kampanii reklamowej Pure XS po prostu boli. Przedstawienie kobiet jako bezmózgich istot pożądających wyłącznie pięknego torsu mężczyzny, nie tylko krzywdzi kobiety, ale także utwierdza mężczyzn w tych niesprawiedliwych schematach.

Bardzo często narzekam na to, że jest zbyt wiele nudnych reklam perfum. Tej, do nudnych oczywiście zaliczyć nie mogę. Ba, pewnie z marketingowego punktu widzenia okaże się nawet udana, w końcu wzbudza kontrowersje, zainteresowanie, a co za tym idzie wpłynie także na sprzedaż. I mimo, że doskonale wiem, że tylko o to chodzi w reklamach, to jednak zawsze jestem rozczarowana, że agencja kreatywna nie podeszła do tematu ambitnie. Wystarczyłoby przesadzić, posunąć się w tych kontrowersjach dalej i je wyśmiać. Prześmiewcze i często absurdalne reklamy sprzedają się równie dobrze, z tą różnicą, że jednocześnie cechują się inteligentnym poczuciem humoru.

Tak naprawdę z Paco Rabanne mam ten problem już kolejny raz. Podobnie było z reklamą Invictusa czy Olympea. One wszystkie powinny być bardziej zabawne, mniej na serio, wyśmiewając tym samym kult ciała. A tak według mnie, nie dość, że nie mówią nic o samych perfumach, to jeszcze są po prostu żenujące.

Zdarzają się jednak agencje kreatywne, które doskonale bawią się schematami i tworzą udane kampanie. Weźmy np. reklamę zapachu Kenzo World. Główna bohaterka tej reklamy wcale nie jest uwodzącą mężczyzn nimfą, dookoła niej nie pojawia się tuzin roznegliżowanych facetów, a jednak reklama okazała się gigantycznym sukcesem. Dlaczego? Bo jest zupełnym przeciwieństwem utartego schematu, że kobieta w reklamie musi być przede wszystkim ładna i zmysłowa. Zamiast tego Kenzo przedstawia nam dziewczynę o zaskakującej mimice twarzy, zwariowanych ruchach, w którą właśnie dzięki perfumom World, wdarła się jakaś szaleńcza natura. Do mnie ta reklama jak najbardziej trafia, o wiele lepiej niż te Paco Rabanne.

A Wy co sądzicie o tych reklamach?

Zwracacie w ogóle uwagę na same reklamy, czy raczej interesują Was tylko perfumy perfumy?  

Autor

Jestem pełnoetatową copywriterką, a z moich artykułów dowiesz się przede wszystkim, że jestem miłośniczką perfum, a oprócz tego przeczytasz o tym co mnie intryguje, fascynuje i historię o tym jak uciekłam z Warszawy.