lifestyle

trafny maj.

Zainspirowana wszelkimi blogowymi cyklami postów dotyczących podsumowań miesiąca, postanowiłam także stworzyć swoją własną serię. Trafny miesiąc, będzie przeglądem moich aktualnych inspiracji, instagramowych zdjęć, bieżącej playlisty i tego wszystkiego, co jest trochę zbyt błahe by poświęcić mu cały post. Mam nadzieję, że taka forma będzie dla Was ciekawa i inspirująca!

1. Tak jak już wspominałam, po ucieczce z Warszawy, przez miesiąc (na przełomie kwietnia i maja) byłam w mojej rodzinnej miejscowości – Niechorzu, gdzie odpoczywałam od miasta, regenerowałam siły i głównie spędzałam czas w kawiarni rodziców – Cafe Porto.

Pyszna pizza, kawowe wynalazki (popcornowe late!)  i możliwość planowania tekstów na trafną.pl przy Bukartyku i jazz’ie, zaowocowały tym, że zupełnie zapomniałam o frustracjach wielkiego miasta i uspokoiłam trochę swój wewnętrzny chaos.

Oczywiście jakbyście planowali kiedyś wycieczkę nad polskie morze, koniecznie wpadnijcie do Niechorza i Cafe Porto! #trafnapoleca

Playlistę z tego okresu znajdziecie w poście trafna muzyka.

2. Maj, to dla mnie przede wszystkim trafna.pl. Jeszcze przed ucieczką z Warszawy, postanowiłam sobie, że przed czerwcem wystartuję z własną stroną. Przyznam się szczerze, że nie sądziłam, że pójdzie mi to wszystko tak sprawnie. Oczywiście, na pewno by tak nie było, gdyby nie pomoc moich znajomych, specjalistów od spraw technicznych (dziękuję Chłopaki!).

Jeśli zajmujecie się grafiką i podobnymi klimatami, to zajrzyjcie na stronę Design Alley, prowadzoną przez mojego wybawiciela od spraw graficznych – Gustawa. #trafnapoleca

3. W celu przełamania mojej niechęci do wszelkich technologicznych kwestii i rozbudzenia ducha przedsiębiorczości, sięgnęłam po magazyn IT Girls wydawany przez Wysokie Obcasy. Działy gadżetów komputerowo-smartfonowych, mnie trochę przerosły, ale wywiady i ciekawostki całkowicie pochłonęły. Dowiedziałam się m.in. kim jest Susan Wojcicki i jak nazywała się kobieta, która wymyśliła wycieraczki do szyb w samochodach!

 

4. Oprócz pracy nad trafna.pl, maj upłynął mi również na odwiedzaniu moich ulubionych toruńskich miejsc i nadrabianiu zaległości towarzyskich. Razem z moją przyjaciółką Wiktorią byłyśmy w niezwykle klimatycznej restauracji Róże i Zen, piłyśmy sok z buraka w Bułce (uwielbiam sok z buraka!) i słuchałyśmy niezwykle poważnych rozmów przy kawie w Od dechy do dechy.

O najlepszych toruńskich miejscach również planuję pisać i przy każdej okazji będę zachęcać do odwiedzenia miasta z piernika!

Wiktoria to 1/2 duetu Les Travelers. Na blogu dziewczyn możecie poczytać o ich wyprawie do Tajlandii i wielu innych zakątków świata. Po obejrzeniu samych zdjęć, od razu chce się spakować plecak i ruszyć na koniec świata! #trafnapoleca

5. Muzycznym odkryciem miesiąca jest niezaprzeczalnie soundtrack ze Strażników Galaktyki! Odkąd byliśmy na drugiej części w kinie, non stop leci on w mieszkaniu. Sam film, oczywiście też polecam (chociaż przyznam się, że oglądałam tylko drugą część #typowatrafna).

6. Podsumowania miesiąca, nie mogłabym oczywiście skończyć bez wzmianki o perfumach! Powróciłam do tworzenia swojej aktualnej wishlisty, by uniknąć nieprzemyślanych zakupów w przyszłości. Do pierwszej piątki trafiła w tym miesiącu najnowsza Olympea Intense Paco Rabanne.

 

A Wam jak minął maj? Co czytaliście/oglądaliście, czego słuchacie i gdzie byliście? Dajcie znać!

 

Na koniec zachęcam Was jeszcze do śledzenia fanpage’a Trafna na Facebooku i na Instagramie, by być na bieżąco z nowymi wpisami!

 

 

  • Świetne zdjęcia 😀 Mi maj minął bardzo szybko – trochę wolnego, remont w rodzinnym domu, potem wyjazd na Meet Beauty, a w międzyczasie ostatnie już przed sesją zaliczenia 😀 Z tego też powodu mało oglądałam, a z książek udało mi się przeczytać tylko Sekrety urody Koreanek 🙂

    • Maj dla studentów faktycznie jest zawsze bardzo pracowity, trzymam zatem kciuki za zbliżającą się sesję!
      A co do Sekretów urody Koreanek, to swego czasu byłam bardzo ciekawa tej książki. A Ty cóż o niej sądzisz? Polecasz?

      • Nie dziękuję, żeby nie zapeszać 😛 Moim zdaniem Sekrety Urody Koreanek są warte przeczytania, ponieważ znajduje się w niej wiele przydatnych informacji, które nie są wyssane z palca. Do tego przyjemnie i szybko się ją czyta. Spotkałam się z opinią, że to jedna z lepszych książek urodowych i muszę się z tym zgodzić 🙂

        • Okej, przekonałaś mnie! Przy najbliższej okazji po nią sięgnę 😉

          • W takim razie miłego czytania! 😀

  • Zainspirowałaś mnie do stworzenia tego typu posta u siebie – daawnoo tego nie robiłam 🙂 Fajnie i powodzenia w blogowaniu! 🙂

    • Super! Chętnie przeczytam podobny post u Ciebie! Mi zawsze bardzo takie luźne formy się podobały u innych, więc sama też się na coś takiego zdecydowałam 🙂

      I dziękuję!

  • Pozdrawiam pijac wlasnie sok z buraka ! Zaintrygowalo mnie to latte popcornowe, szczegolnie, ze za jedno i drugie dalabym sie pokroic 🙂 Szkoda, ze maj juz sie konczy, to jeden z moich ulubionych miesiacow, taki wiosenny i radosny…

    • Popcornowe latte, to naprawdę dziwaczny wynalazek, ale jeśli barista nie przesadzi z ilością popcornowego syropu, to kawa smakuje przepysznie! <3

      A co do maja, to racja – szkoda, że się już kończy…pocieszający jest jedynie fakt, że za rok będzie znowu! 😉

  • mariaitalia

    Mój maj był bardzo intensywny i pełen cudowności. Pojechałam na tydzień do Włoch, gdzie zdobywałam doświadczenie w swoim drugim zawodzie, było bosko! A w ostatni weekend cieszyłam oczy bzami, azaliami i różanecznikami w Arboretum Kórnickim 🙂 magia!

    • Zazdroszczę Ci bardzo tej wycieczki do Włoch! Ostatnio szczególnie czuję, że brakuje mi włoskiego klimatu.

      A w Kórniku w Arboretum i w Pałacu kiedyś byłam!

      • mariaitalia

        Albo chodzi o inny Kórnik, albo byłaś w zamku, carissima Ziu 😉 Straszy tam Biała Dama 🙂

        • Oj, zamek, pałac – drobny szczegół! A Białą Damę pamiętam! 🙂

  • U mnie maj to American Gods, serialowa wersja powieści Neila Gaimana… Muzycznie? Śmierć Chrisa Cornella przypomniała mi, jak mocno parę lat temu kochałam jego płytę Euphoria Morning (a w zasadzie kasetę, którą „zasłuchałam” na śmierć, tj. aż zaczęła się rwać) i do niej wróciłam. A perfumowo… To też powroty. Skusiłam się na Freyę od Oriflame i Indian Summer Priscilli Presley. <3

    Muszę poszukać IT Girls. Brzmi ciekawie. 🙂

    • Neil Gaiman, pamiętam jak kiedyś uwielbiałam Gwiezdny Pył! Czytałam tę książkę jakieś sto lat temu i niestety później już nie sięgnęłam po żadną jego książkę – czas to zmienić!

      A IT Girls naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyło, bo nawet dla mnie, totalnie nietechnicznej dziewczyny, było tam sporo ciekawych i inspirujących artykułów 🙂

  • Pingback: trafna prasa. |()

  • Strażnicy mają fajny soundtrack mówisz? Posłucham ;D

    • Koniecznie! Ostatnio nawet kupiliśmy płytę i cały czas leci w samochodzie 😀