kultura, lifestyle

trafny czerwiec.

Przyszedł czas na podsumowanie czerwca! Po raz pierwszy od czasów przedszkola, czerwiec nie upłynął mi pod znakiem egzaminów, sesji czy też innych obron i muszę przyznać, że to generalnie całkiem miłe uczucie. Zwłaszcza, że w tym roku, to był naprawdę intensywny miesiąc pełen wycieczek, wesel i innych atrakcji!

1. ZOO

Na początku miesiąca razem z moim chłopakiem zdecydowaliśmy się na jednodniową wycieczkę do Wrocławia. Głównym celem podróży było słynne, wrocławskie ZOO. Ponad trzy godziny spacerowaliśmy pomiędzy lwami, alpakami i innymi żyrafami, jednak największe wrażenie zrobiły na mnie dwa miejsca. #trafnapoleca

Pierwsze z nich to Afrykarium – „to prezentacja różnorodnych ekosystemów związanych ze środowiskiem wodnym Czarnego Kontynentu”. Genialne połączenie oceanarium z klasycznymi wybiegami/basenami dla egzotycznych zwierząt i ryb, pozwala podziwiać wszystkie zwierzaki z wielu różnych perspektyw. Nigdy nie sądziłam, że hipopotamy pod wodą pływają z taką gracją!

Drugie miejsce, to główna atrakcja dla małych dzieci, czyli część z małymi kózkami, owieczkami i innymi zwierzętami prosto z wiejskiego gospodarstwa. Oprócz tego, że znalazłam tam rasę kóz, które ćwiczą kamuflaż i udają, że są krowami, to jeszcze w pewnym momencie pan z obsługi Zoo wypuścił pomiędzy zwiedzających małe kózki, które momentalnie chciałam wszystkie zabrać do mojej (jeszcze nieistniejącej) zagrody.

2. Wesele za weselem

Wszyscy wiemy, że czerwiec to pełnia weselnego sezonu. W tym roku doświadczyłam tego mocno i miałam okazję być na dwóch weselach i jednym wieczorze panieńskim na przestrzeni zaledwie 8 dni! Takie szaleństwo. Był to lekki maraton, ale mimo zmęczenia, bawiłam się świetnie! Pierwszy ślub odbywał się w Folwarku na Półwyspie, który jest cudowną oazą spokoju i idealnym miejscem, dla każdego komu marzy się weekend gdzieś na końcu świata. #trafnapoleca

3. Coś do czytania

W czerwcu ze względu na ciągłą konieczność podróżowania – zarówno pociągiem jak i samochodem, bardzo dużo czytałam gazet i czasopism. O moich aktualnie ulubionych tytułach napisałam nawet osobny tekst trafna prasa, także jeśli jeszcze nie mieliście okazji, to zapraszam do nadrobienia zaległości!

4. Trafna.pl

Oczywiście z racji tego, że trafna.pl to jeszcze stosunkowo młody blog, to poświęcam mu sporo uwagi. Także czerwiec, to również ciągłe poprawki i planowanie nowych postów, tematów i szukanie inspiracji.

5. Trafna muzyka

Muzycznie ten miesiąc upłynął mi na przesłuchiwaniu ciągle i ciągle mojej włoskiej playlisty – Fedez, Annalisa, Chiara i cała reszta włoskiej pop bandy. Jakoś tak coraz częściej brakuje mi kontaktu z językiem włoskim i właśnie poprzez muzykę staram się go całkiem nie zapomnieć.

6. Perfumy

Zapachowo ten miesiąc był naprawdę różnorodny – zakochałam się w typowo zimowym zapachu Tea for Two L’Artisan Parfumeur, na nowo zapragnęłam Decadence Marca Jacobsa i cieszyłam się słodyczami bez kalorii od Il Profvmo pod postacią Caramella d’Amore.

7. Kawa kawa kawa

Ze względu na liczne wyjazdy i imprezy, i równocześnie konieczność wywiązania się z podjętych wcześniej zleceń, w czerwcu często zdarzało mi się pracować i pisać do późna późna i na nowo zaprzyjaźniłam się z kawą, bez której obecnie nie wyobrażam sobie dnia. Taki sam stan przechodziłam podczas mojego pobytu we Włoszech, jednak wtedy kawa to był raczej sposób na dopasowanie się do włoskiego stylu życia i codzienne celebrowanie każdej wolnej chwili. Ach, jak ja za tym tęsknię!

8. Świnka

Każdy kto śledzi mnie na Instagramie, wie, że poznałam nowego mężczyznę mojego życia. Nazwa się Mieszko i jest kilkudniową świnką! Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia i jestem pewna, że gdybym tylko mogła go ze sobą zabrać, to mój chłopak w końcu stałby się zazdrosny! Tulenie świnki, to zdecydowanie najprzyjemniejsza rzecz jaka mi się w czerwcu przydarzyła. #trafnapoleca

 

A Wam jak upłynął czerwiec? Weselnie, świnkowo, pracowicie? Koniecznie dajcie znać!

  • My idziemy na wesele w sierpniu 😉 ale był dobry czerwiec 😉

    • O, u mnie następne dopiero we wrześniu. Bawcie się dobrze! 🙂

  • Miałaś trochę atrakcji w czerwcu. Świnka słodka, bo taka mała;)

    • U mnie ostatnio ciągle się dużo dzieje, na szczęście jest to taki pozytywny chaos 🙂 A świnka była cudowna!

  • Ta świnka jest fantastyczna! 🙂 ZOO we Wrocławiu w zaledwie 3 godziny? WOW, ja to godzinę przy samych koniach potrafię spędzić. Kiedy mieszkaliśmy we Wrocku, zawsze w okolicach majówki odwiedzaliśmy Ogród Botaniczny i ZOO. <3

    • Tak, daliśmy radę zobaczyć wszystko co nas interesowało w trochę ponad 3 godziny 🙂 Pewnie gdyby nie fakt, że zaplanowaliśmy tylko jednodniową wycieczkę i chcieliśmy oprócz ZOO pospacerować trochę po starym mieście, to spędzilibyśmy tam cały dzień 🙂

      A co do koni, to ja jakoś od dziecka się ich boję. Kiedyś rodzice wpadli na genialny pomysł by wbrew mojej woli posadzić mnie na koniku i wpadłam w wielką histerię…może kiedyś się jeszcze z nimi zaprzyjaźnię!

  • Ale fajny miesiac! Ja tez uwielbiam zoo, w okolicach Montpellier jest „Maly raj” , w ktorym dzieci poznaja zwierzeta gospodarskie i kozy sa bardzo przyjacielskie, chociaz czasami kradna jedzenie i grzebia po torebkach 🙂

    • Ha, bo kozy to niezłe cwaniaki! 😉 Marzy mi się taka mini hodowla kóz! A jak Tobie minął czerwiec? 😉

      • Cwaniaki, ale slodkie, tez moglabym miec kilka w ogrodku 🙂 Czerwiec super, wlasnie wrocilam z wypadu wakacyjnego do Szampanii i juz chce tam wracac… Piekne regiony 🙂

        • Zazdroszczę bardzo! Już lecę do Ciebie czytać o Szampanii! 🙂

  • Trochę się działo w tym czerwcu 🙂

    • Oj, tak! Lubię takie intensywne miesiące! 🙂

  • Jestem pewna, że będziecie zachwyceni! A co do Mieszka, to miłość ogromna i od razu instynkt macierzyński się włączył 😀

  • Ja od kawy zaczynam dzień. Niemal na ślepo idę do kuchni i włączam ekspres 🙂 Co do Zoo, to zaskoczyłaś mnie tym małym gospodarstwem dla dzieci, choć sama lubię tam zaglądać.

    • Jestem pewna, że już za chwilę będę tak samo rozpoczynać dzień! 😀 A jakąś szczególna kawę polecasz? 😉

  • Następnym razem jak wybiorę się do Wrocławia, nie omieszkam odwiedzić ZOO.
    Niech lipiec będzie tak intensywny jak czerwiec – a nawet bardziej;)

    • Naprawdę warto! Ceny biletów co prawda trochę odstraszają (45zł normalny…), ale w tym przypadku cena, według mnie, jest adekwatna do atrakcji 🙂

  • Piękny czerwiec! Mój był tak szalony i intensywny, że nawet nie zdążyłam się nim nacieszyć, a to jeden z moich ulubionych miesięcy.

  • Ale masz tu świetne kategorie. Ja dopiero zaczynam blogowanie (tak naprawdę zaczynam, zaczynam) i mam za sobą pierwszy podsumowujacy post. Chciałabym by pomógł mi się zyciowo pooogarniać, bo podsumowania dobrze robią. Trochę mnie zainspiowałaś. A kategoria perfomy <3 <3

  • dzieki!