kultura, lifestyle

trafna prasa.

Od czasu wyprowadzki z Warszawy i powrotu do Torunia, moje życie stało się niezwykle intensywne i zdecydowanie bardziej inspirujące niż wcześniej. Ze względu na ciągłą potrzebę wykorzystywania wszystkich pokładów kreatywności – zarówno na potrzeby trafna.pl jak i mojej pracy, w wolnych chwilach szukam dodatkowych źródeł inspiracji. W tym miesiącu postawiłam na prasę.

Kiedyś gazety i czasopisma traktowałam raczej jako chwilową przerwę od myślenia i wybierałam te, które składały się praktycznie z samych zdjęć i modowo-kosmetycznych porad. Szczytem ambicji było dla mnie sięgnięcie po weekendowe Wysokie Obcasy z Gazety Wyborczej. I mimo, że dalej zdarza mi się kupić przed podróżą pociągiem jakiś ‚lekki’ magazyn, to jednak zdecydowanie częściej sięgam po te pełne inspirujących artykułów, które rzeczywiście wymagają czytania, a nie pięciominutowego przekartkowania.

W ostatnim czasie trafiłam na trzy, naprawdę warte uwagi, tytuły, którymi chcę się z Wami oczywiście podzielić! O pierwszym z nich wspominałam już w poście trafny majIT Girls, także polecam go raz jeszcze i by się nie powtarzać, od razu przechodzę do następnych.

Przekrój – to kwartalnik, który przyciągnął moją uwagę na początku samym wyglądem – dużym formatem i świetnymi ilustracjami. Nie zawiodła mnie również treść Przekroju, który pełen jest wciągających wywiadów, ciekawostek, archiwalnych felietonów, opowiadań a nawet komiksów i gier dla dorosłych. Szata graficzna zachwyca, dyskretne reklamy nie przeszkadzają, a pomysł z ‚warzywem numeru’ jest świetny.

W numerze WIOSNA 2017 znajdziecie m.in.:

  • bardzo dobry wywiad z socjologiem Anthonym Giddensem pt. „Ucieka nam świat”
  • inspirujący artykuł o muzycznym zespole „Na górze” składającym się z osób niepełnosprawnych i, jak sami się określają, z osób o mniej widocznym defekcie
  • ciekawy tekst „Super Trump kontra Ameryka”, o tym czy amerykańska kultura popularna kopiuje rzeczywistość czy to rzeczywistość naśladuje kulturę popularną
  • esej „Pochwała lenistwa” Bertranda Russella z 1932 roku 
  • artykuł „Najntisy albo dekada niewinności” o modzie lat 90. w kontekście kulturowym
  • jest też nawet felieton aromatyczny pt. „116 zapachów brzoskwini”

…. i wiele wiele innych tekstów, które po prostu chce się czytać. Mam to szczęście, że nie przeczytałam jeszcze wszystkich artykułów i kilka z nich zostawiłam sobie na później. Także wiosenny numer będzie towarzyszył mi jeszcze podczas kilku wieczorów bądź kawowych przerw w pracy. A Wam szczerze polecam lekturę tego kwartalnika, szczególnie tym, którzy mają dość mocno zaangażowanych politycznie tygodników ciągle poruszających te same tematy.

g’rls ROOM – magazyn o kobietach – kobiecej sile, feminizmie, prawach kobiet, pasjach i seksie. Nie lubię epatowania na każdym kroku swoimi poglądami czy orientacją, nie lubię też krzyczących na każdym kroku pseudofeministek, które krzyczą by krzyczeć, ale bardzo cenię dobre teksty z jasno określonym przekazem i pochwałą tolerancji, i takie są właśnie artykuły w g’rls ROOM.

Bardzo spodobał mi się wstępniak redakcji i fragment „(…) feminizm to przede wszystkim prawo do jego samodzielnego zdefiniowania, do samodzielnych wyborów. To otwartość i szacunek wobec innych. To prawo do pięcia się na szczyt, jak i do chwili zwątpienia, odpuszczania sobie.” Bo to jest właśnie moja definicja feminizmu, którą akceptuję i której się trzymam.

W trzecim numerze – lato 2017 znajdziecie m.in.:

  • wywiad „Grupa Ponton” o nieświadomości seksualnej wśród młodzieży i ludziach, którzy starają się z tą nieświadomością walczyć
  • ciekawy artykuł o panseksualizmie czyli „Wszyscy dla wszystkich”
  • historię feminizmu i walki o prawa kobiet „Feministyczna oś czasu(trafna ciekawostka – podczas studiów chodziłam na fakultet z historii kultury brytyjskiej i amerykańskiej XIX i XX wieku, i na zaliczenie pisałam esej o brytyjskich sufrażystkach z Emmeline Pankhrust na czele; nie był to jednak hymn pochwalny, wręcz przeciwnie bardzo krytykowałam metody do jakich się uciekały, ale to akurat temat na długą dyskusję)
  • świetny artykuł Rafała Janty „Perfumy a kwestia gender” o zapachach unisex

Oprócz tego oczywiście coś o tolerancji, seksie i tęczowej fladze. A wszystko to uzupełnione piękną szatą graficzną, i wydane w formacie, który idealnie się mieści do torebki, o czym w przypadku Przekroju nawet nie ma mowy.

 

Znacie te magazyny? Jeśli tak, to koniecznie podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami, a jeśli nie, to dajcie znać co Wy czytacie!

 

  • Praktycznie nie czytam gazet, jedyną, po jaką sięgałam przez długi czas był Focus, ale w moim odczuciu jego jakość znacznie się pogorszyła i przestałam go kupować. Tej prasy, o której piszesz nie znam – od kolorowych gazetek wolę książki 😀

    • Zdarzało mi się sięgać czasami po Focus, lubiłam te różne, dziwaczne ciekawostki jakie można było tam znaleźć. Jak będziesz miała okazję, to zerknij na te nowe/stare tytuły, bo są naprawdę wartościowe! I jasne, rozumiem, że wolisz książki – ja również, ale generalnie już od jakiegoś czasu bardzo cenię sobie krótkie formy w postaci artykułów i felietonów, które w krótkim czasie są w stanie pobudzić mój mózg do myślenia 😉

      • Zgadzam się, choć ciężko jest mi znaleźć gazety, które w całości odpowiadałyby mi tematem, a ciężko jest wydać na coś 10 czy 15 złotych, by leżało nieużywane ;P Chyba, że zastosuję taka technikę jak niektórzy – pójdę do empiku, usiądę w roku i sobie poczytam 😛

        • Ha, to też jest opcja! 😀
          Ale niestety to fakt, obecnie gazety kosztują miliardy :/

          • Książki też :CC Kupiłam Kindla z myślą czytania ebooków, a one są prawie tak samo drogie, jak papierowe egzemplarze :c

          • Znam ten ból! Też sprawiłam sobie czytnik (Pocketbook’a) i uświadomiłam sobie jak małe są różnice w cenie ebooków a wersji papierowych :/ na szczęście chociaż z samego czytnika i komfortu użytkowania jestem zadowolona!

          • Też jestem bardzo zadowolona z czytnika, ale denerwuje mnie fakt, że nie oszczędzam na książkach, a gdybym wiedziała, to chyba bym w niego nie inwestowała – wolę papierowe wersje ;/

  • Ania Krzymowska

    Kiedys czytywalam Przekroj. Kupie sobie jak bede w Polsce na wakacjach

    • Mniej więcej od pół roku Przekrój przybrał zupełnie nową formę – myślę, że zdecydowanie bardziej atrakcyjną niż kiedyś. Sprawdź koniecznie!

  • Wow. W sumie to nawet nie znałam tych pism – oprócz Przekroju. Pozostałe tytuły chyba tak wypadłam, że nawet nie widziałam ich nigdy w kiosku.
    Gratuluje powrotu do urokliwego Torunia!

    • Najłatwiej w Empiku znaleźć takie mniej typowe czasopisma – tam jest ich całe mnóstwo i jestem pewna, że każdy znajdzie wśród nich coś dla siebie 🙂

  • Chętnie się rozejrzę przy okazji, u siebie nie zauważyłam tych czasopism. Przekrój czytałam jeszcze dawno, dawno temu 🙂

    • Rozejrzyj się, bo naprawdę warto! Ta nowa forma Przekroju jest świetna 🙂

  • Ja jednak najczęściej kupuje obrazkową prasę, i nawet na nią nie mam za wiele czasu…

    • Ach ten brak czasu! U mnie jest teraz go trochę więcej, dlatego też staram się nim lepiej gospodarować by go lepiej wykorzystywać – stąd też te bardziej wymagające czasopisma. Ale do pociągu i tak najczęściej sięgam po ELLE 😉

  • Pingback: trafny czerwiec - podsumowanie miesiąca. |()