perfumy

Perfumy – tanie i dobre?

Przeanalizowałam moje dotychczasowe wpisy poświęcone perfumom i zdałam sobie sprawę, że dotychczas na trafna.pl wspominałam tylko i wyłącznie o zapachach niszowych. Dlatego też, postanowiłam tym razem zająć się całkowitym przeciwieństwem niszy i poświęcić trochę uwagi tanim, ogólnodostępnym perfumom, które jakościowo potrafią dorównać zapachom wartym kilkaset złotych.

W dzisiejszych czasach bardzo często można się spotkać z takim przekonaniem, że tylko to co jest drogie jest dobre, że jakość idzie w parze z ceną. I oczywiście, niestety często tak się właśnie zdarza, jednak w wielu dziedzinach i branżach, można znaleźć wyjątki i zaoszczędzić sporo pieniędzy. W przypadku perfum naprawdę nie trzeba wydawać milionów lub szukać ratunku wśród podróbek, by dobrze pachnieć. Obecnie rynek zapachowy jest tak rozwinięty, że każdy jest w stanie znaleźć dla siebie piękne perfumy poniżej 100zł. 

Swoją przygodę z zapachami zaczęłam w liceum. Nic więc dziwnego, że przez pierwsze lata rozwijania swojej pasji odkryłam wiele dobrych perfum „z niższej półki”, bo po prostu na te droższe nie było mnie stać (i w sumie dalej nie mogę sobie pozwolić na zrealizowanie wszystkich zapachowych marzeń, ale na to jeszcze przyjdzie czas). Nigdy nie miałam z tym problemu, że w swojej kolekcji mam sporo tanich perfum, ponieważ ta taniość odnosi się tylko i wyłącznie do ceny a nie do jakości. I żeby nie pozostawić tej teorii gołosłowną, przygotowałam dla Was kilka przykładów.

Marka: Yves Rocher

Yves Rocher to idealny przykład marki, która zachowując przystępne ceny, tworzy naprawdę warte uwagi kompozycje zapachowe. Regularne ceny perfum wahają się co prawda między 140-190 zł, jednak Yves Rocher stale oferuje bardzo atrakcyjne promocje i zawsze któryś z zapachów można dostać z 30/40% zniżką. Dodatkowo korzystając z ich sklepu internetowego często otrzymujemy drugi flakon, bądź zestaw miniatur w prezencie. Osobiście posiadam ok 10 flakonów tej marki. Aktualnie ze względu na pogodę używam najczęściej: Moment de Bonheur i bardzo podobnego do niego Rose Fraiche (mokra, soczysta, dzika róża; niezwykle naturalna i radosna), So Elixir (perfumy dzięki którym usłyszałam pierwszy raz „pięknie pachniesz” od mojego chłopaka;  niesamowicie seksowny, ciepły i balsamiczny jaśmin) oraz So Elixir Purple (klasyczny So Elixir odświeżony nutami owocowymi, dzięki czemu ma on lżejszy charakter i nadaje się jako zapach na co dzień).

Marka: Calvin Klein

Calvina Kleina przedstawiać chyba nikomu nie muszę. To marka, która w swojej ofercie ma tyle bestsellerów, że trudno spotkać osobę nieznającą choćby jednego z nich – CK One, Euphoria, In2U, Obssession, Eternity, itd. I większość z nich spokojnie można znaleźć w cenie poniżej 100zł. W mojej kolekcji królują dwa zapachy od Calvina Kleina – jest to przede wszystkim CK One Shock oraz In2U. Oba najłatwiej określić jako słodko-owocowe, przy czym Shock jest raczej bardziej młodzieżowy, energetyzujący, z dużą dawką czekolady i lekkich nut owocowych. Natomiast In2U mimo sporej ilości cytrusów jest mocno waniliowy, kremowy, odrobinę drzewny i szalenie zmysłowy. One Shock to bezpieczne rozwiązanie na co dzień, a In2U zdecydowanie częściej używam wieczorami.

Marka: Rihanna

Perfumy celebryckie to oczywiście temat rzeka i chętnie poświęcę mu jeszcze kiedyś trochę uwagi, ale teraz skupię się tylko na moich obecnych faworytach w tej grupie. Niezmiennie od kilku ładnych lat jestem wielką fanką zapachów Rihanny (tych wydanych do 2014 roku), ponieważ mimo niskiej ceny są niezwykle trwałe i cechują się teoretycznie prostymi nutami, ale przedstawionymi w intrygujący sposób. Rebelle to nic innego jak ciasto drożdżowe z owocami i kubkiem pysznej kawy z mlekiem, Reb’Fleur to intensywnie owocowa, seksowna kompozycja ze sporą dawką kokosa i wanilii, Nude natomiast to bliskoskórny, kremowy zapach z białymi kwiatami i owocowym początkiem. Jest jeszcze Rouge czyli śliwkowo-pudrowe perfumy ze skórzanym charakterem. Ach, jest w czym wybierać i to na każdą okazję!

Marka: Trussardi

Mimo początkowej niechęci do zapachów typowo kwiatowych, już od dłuższego czasu nie wyobrażam sobie wyeliminowania z mojej kolekcji jaśminu czy też róży. I właśnie interpretacją tych dwóch nut kwiatowych przekonała mnie do siebie marka Trussardi dzięki swoim perfumom Donna i Delicate Rose. Pierwszy z nich to najprościej rzecz ujmując świeże, białe kwiaty w niezwykle profesjonalnym i szykownym wydaniu (swoją drogą to bardzo trudna sztuka sprawić by wręcz orzeźwiająca kompozycja stała się równocześnie elegancką). A drugi to nieśmiała róża idealna na upalny dzień. Na pewno tej róży nie nazwałabym kobiecą i seksowną, raczej subtelną i dziewczęcą. Oba zapachy to zdecydowanie bezpieczne wybory, które nie zagwarantują nam ekstremalnych wrażeń, ale przecież takich perfum także potrzebujemy, a nie tylko tych wzbudzających poruszenie u każdej mijanej przez nas osoby.

Wszystkie wymienione przeze mnie zapachy można spokojnie znaleźć w cenie poniżej 100 zł, także jeśli Wasz budżet jest ograniczony, albo po prostu nie lubicie wydawać na perfumy majątku, to polecam przyjrzenie się tym propozycjom. Zwłaszcza, że naprawdę zawsze lepiej poszukać tańszej alternatywy dla drogi perfum, a nie kupować tańszą podróbkę. Bo uwierzcie mi, noszenie zapachu za 50zł nie jest obciachem, natomiast używanie Coco Chenel czy innych tanich Armanich już tak. Ot taki edukacyjny akcent na koniec.

 

Co sądzicie o tanich perfumach? Czy cena zapachu ma dla Was jakiekolwiek znaczenie?

  • Magdalena Świtała

    Yves Rocher ma sporo udanych kompozycji, często niedocenianych. I będę powtarzać do znudzenia: żałuję, że te starsze nie są już produkowane.

    • A jak wznawiają produkcję, to już po olbrzymiej reformulacji 🙁 Dwa czy trzy lata temu przywrócili do oferty Yrię i skuszona pozytywnymi recenzjami kupiłam nową wersję. Niestety ta, owszem jest ciekawa i ma swój retro-orientalny charakter, ale trwałość tego zapachu jest po prostu śmieszna – 3/4 godziny to maks.

  • Nie znam żadnego z tych zapachów, ale ja mam tak, że od lat trzymam się tych samych ulubionych zapachów 🙂

    • To też się ceni! Zawsze zazdrościłam tym, którzy mają swoje ‚signature scent’ i wszyscy kojarzą ich właśnie po tym konkretnym zapachu. A cóż się znajduje pośród Twoich ulubionych perfum? 🙂

      • Dla mnie absolutnym nr 1 od jakichś 15 lat są Emporio Armani, zarówno damskie, jak i męskie, to dla mnie najpiękniejsze zapachy ever 🙂
        A na drugim miejscu Fahrenheit 32. Ogólnie zresztą lubię zapachy własnie od Armaniego lub Diora 🙂

        • P.S. jeszcze uwielbiałam zapach I love Dior, ale te perfumy kupowałam jak mieszkałam w Wiedniu, bo w Polsce nigdy na nie nie natrafiłam, a teraz chyba już w ogóle je wycofali.

  • Świetne typy. 🙂 Też uważam, że można znaleźć dobre perfumy w niskiej cenie. Wcale nie trzeba sięgać po podróby czy zapachy inspirowane, bo czasem celebryckie, katalogowe czy sieciowe zapachy bywają całkiem fajne!

    • Dokładnie tak! I zupełnie nie widzę nic złego w tym, że ktoś w swojej kolekcji obok Amouage stawia Oriflame 🙂

  • Oczywiście że tak, można znaleźć świetne zapachy, a niekoniecznie drogie, Twoje propozycje są tu idealne:) Bardzo lubię zresztą większość tych perfum, które proponujesz tutaj:).

    • O, no proszę! Cieszę się, że nie tylko ja uważam te perfumy za warte uwagi 🙂

  • Yves Rocher miało jeszcze piękną czekoladową NeoNaturę Cocoon.
    Do spisu dodałabym Elisabeth Arden – jej herbaty są naprawdę piękne, mimo że ani specjalnie się nie rozwijają, ani nie zostawiają ogona (co dla niektórych może być plusem). Miałam kiedyś Spiced Green Tea, herbata z przyprawami, kosmos!
    Fajny wpis 🙂

    • Neonatura cocoon to już wręcz legenda wśród perfumomaniaków! Chociaż muszę się przyznać, że mnie jakoś nie oczarowały. A co do Elizabeth Arden to jak najbardziej! Cała seria Green Tea jest świetna.